Pamiętaj- zieloną herbatę zawsze parzymy w 60-80 stopniach Celsjusza!

Dlaczego zielona herbata stała się tak popularnym, w ostatnich czasach, przedmiotem badań? Co sprawia, że tak wiele osób ją pije?

Poniższy artykuł przedstawia kilka ciekawych faktów na temat niezwykłych właściwości zielonej herbaty.

Sposób parzenia zielonej herbaty jest ważny, aby w pełni zachować jej dobroczynny charakter:

  • wystarczy jedna mała łyżeczka zielonej herbaty (około 2 g)
  • aby napar zachował najlepsze właściwości smakowe i unikalny aromat należy zaparzyć ZH w ogrzanym wrzącą wodą, a następnie do sucha wytartym porcelanowym czajniczku używając miękkiej wody.
  • są dwie metody osiągnięcia pożądanej temperatury (60-80°C): pierwsza z nich to po prostu użycie odpowiedniego termometru i mieszanie z zimną wodą, druga opiera się na spostrzeżeniu, że w temperaturze pokojowej wrząca woda po 3-4minutach ma 90stopni, a po 12-14minuta spada do 75.
  • krótkie parzenie (około 3 minut) powoduje, że napar jest orzeźwiający i pobudzający. Wydłużenie czasu parzenia daje nam napar o działaniu relaksującym (dlatego jest on znacznie bardziej ceniony niż ten z pierwszego parzenia).
  • zielona herbata pozwala na dwu a nawet trzykrotnie parzenie. Jeżeli zamierzamy zaparzać herbatę kilkakrotnie- pierwsze parzenie powinno być krótkie.
  • najlepszą temperaturą spożywania zielonej herbaty jest 60-65°C

Co ciekawe…

…według chińskich znawców po pierwszym zaparzeniu (w temperaturze ok. 90 stopni) herbatę należy wylać, i wypić dopiero drugą, parzoną w temperaturze około 60-85 stopni. Mówi się bowiem, że pierwsze zaparzenie obmywa liście z wszelkich toksyn, które się z nich wydobywają lub znajdują na ich powierzchni.

Warto również zauważyć, że na Dalekim Wschodzie zwyczajowo spożywana jest herbata po 2–3-krotnym parzeniu ekstraktu, bardzo delikatna. W naszym kraju często ekstrakt jest bardzo mocny.

Właściwości zielonej herbaty:

Jej lecznicze właściwości przypisuje się głównie zdolnościom do unieczynniania wolnych rodników tlenowych, które powstają w każdym organizmie człowieka. Działają one niszcząco na lipidy, białka i kwasy nukleinowe. Dlatego jest ona cennym antyoksydantem, a ponadto sugeruje się, że:

  • Zawiera witaminy C, E, B, sole mineralne oraz garbniki
  • Zawiera dużo bioflawonoidów, przez co zapobiega i hamuje rozwój nowotworów np. raka skóry, żołądka, pęcherza
  • Posiada właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe- pobudza układ odpornościowy
  • Hamuje próchnicę zębów
  • Przeciwdziała wszelkim stresom
  • Chroni przed zawałem serca
  • Pomaga przy nadciśnieniu tętniczym, obniżając je
  • Posiada właściwości przeciwwrzodowe, regulując nadkwaśność żołądka
  • Oczyszcza organizm ze szkodliwych toksyn
  • Jej chłodnego naparu używa się do przemywania przy zapaleniu spojówek oraz powiek
  • Szczególnie polecana jest palaczom, ponieważ częściowo neutralizuje toksyczne substancje zawarte w dymie papierosowym
  • Obniża cholesterol

Co ciekawe w medycynie chińskiej zielona herbata jest wielkim klasykiem. Od ponad tysiąca lat Chińczycy używają jej do leczenia ospałości, bólów głowy, zaburzeń trawiennych, kłopotów ze wzrokiem (nieostre widzenie), zatruć alkoholowych i rozstrojów żołądka. Zielona herbata pojawiając się po raz pierwszy, w połowie XVII wieku, w Europie początkowo dostępna była przede wszystkim w aptekach, jako środek przeciwko rozstrojowi żołądka, wzdęciom oraz jako lek przeciwgośćcowy (ze źródła: herbatazielona.eulotka.pl, naturaherbaty.pl).

Wiele badań wykazało jej korzystne właściwości, głównie ze względu na obecność dużej ilości pozytywnego związku- galusanu epigalokatechiny (EGCG):

  • regularne spożywanie dobrze przygotowanego naparu z herbaty może ograniczyć rozwój chorób układu sercowo-naczyniowego, układu nerwowego i nowotworów oraz zapobiegać otyłości (GELEIJNSE i IN.1999, NAKACHI i IN. 2000, KHOKHAR i MAGNUSDOTTIR 2002).
  • najsilniejsze działania wykazują galusan epigalokatechiny (EGCG) i galusan epikatechiny (ECG), a mniejsze– w kolejności – epigalokatechina (EGC), epikatechina (EC), katechina i kwas galusowy (KHOKHAR i MAGNUSDOTTIR 2002, GRAMZA i IN. 2005).
  • badania przeprowadzone u 512 pacjentów> 30 rż. dowiodły, że picie > 2 filiżanek dziennie ZH zmniejszyło ryzyko występowania miażdżycy tętnic wieńcowych (Sasazuki S, Kodama H, Yoshimasu K et al. Relation between green tea consumption and the severity of coronary atherosclerosis among Japanese men and women. Ann Epidemiol,2000; 10: 401–408).
  • badania przekrojowe obejmujące 5910 kobiet w wieku > 40 lat w Japonii wykazały, że u kobiet niepijących ZH częstość występowania udaru mózgu była 10-krotnie wyższa w porównaniu z kobietami spożywającymi > 3 filiżanek tego naparu dziennie (Sato Y, Nakatsuka H, Watanabe T et al. Possible contribution of green tea drinking habits to the prevention of stroke. Tohoku J Exp Med, 1989; 157: 337–343).
  • w badaniach u 1507 osób z Tajwanu w wieku > 20 lat wykazano, że u osób pijących ZH ryzyko nadciśnienia występowało od 46% (2–3 filiżanki dziennie) do 65% (> 3 filiżanek dziennie) rzadziej niż u osób niespożywających herbaty (Yang YC, Lu FH, Wu JS et al. The protective effect of habitual tea consumption on hypertension. Arch Intern Med, 2004; 164:1534–1540).
  • w badaniach populacyjnych, obejmujących łącznie ponad 80 000 mieszkańców krajów azjatyckich i europejskich, stwierdzono zmniejszenie częstotliwości występowania blaszek miażdżycowych i redukcję ryzyka występowania nadciśnienia tętniczego oraz udaru mózgu, związane z regularnym piciem ZH.

Z większości badań wynika, że w celu uzyskania pozytywnego działania profilaktyczno-leczniczego należy pić codziennie przynajmniej 3 filiżanki naparu z zielonej herbaty.

(Turek, Kozińska, Drygas Zielona herbata jako czynnik protekcyjny w profilaktyce i leczeniu wybranych chorób serca i naczyń, Kardiologia Polska 2012; 70, 8: 848–852).

Jednak ciągle jeszcze Food and Drug Administration (FDA) nie zarejestrowała preparatów zielonej herbaty, jako produktów leczniczych, chociaż rośnie liczba badań, głównie eksperymentalnych, na temat potencjalnych korzyści zdrowotnych.

Należy również pamiętać, że nie powinny spożywać mocnych naparów ZH kobiety w ciąży (liczne sprzeczne wyniki badań) oraz osoby leczone preparatem Velcade (chorujące na szpiczaka mnogiego). Warto także wspomnieć, iż duża ilość mocnej zielonej herbaty wypijana w ciągu dnia może objawiać się bólami w klatce piersiowej, tachykardią, kołataniem serca, bólami i zawrotami głowy, pobudzeniem, częstomoczem, zaburzeniami snu, utratą apetytu, mdłościami, biegunkami lub zaparciami (Dąbrowski R., Zielona herbata — uwaga na objawy ze strony układu sercowo− naczyniowego, Kardiologia Polska 2012; 70, 11: 1210).

Reklamy

Obalamy mit dotyczący ilości spożywanych jaj

„Niewiele badań wskazuje na słuszność ograniczania spożycia jaj jako skutecznej prewencji chorób miadżycopochodnych, co więcej coraz nowe doniesienia sugerują, że zwiększona podaż jaj ma dzianie dobroczynne. Zgodnie z poczynionymi obserwacjami znacznie istotniejsze dla rozwoju zmian miażdżycowych są nieprawidłowe proporcje spożycia kwasów tłuszczowych oraz niedobory antyoksydantów, których jajko jest również dobrym źródłem…

Jaka jest cała prawda o dozwolonej ilości spożywanych jaj? Sprawdźmy podłoże naukowe tej sprawy:

 

  •  Jedno z pierwszych badań sugerujących duży udział cholesterolu pochodzącego z tego źródła na rozwój zmian miażdżycowych pochodzi  z 1913 r. Był to eksperyment rosyjskiego patologa Atchinskov`a, który oceniał wpływ podawania królikom cholesterolu pochodzącego z jaj na ich profil lipidowy. Wnioski były jednoznaczne- karmienie zwierząt cholesterolem indukowało widoczne zmiany naczyniowe podobne do tych pojawiających się w przebiegu miażdżycy u ludzi. Możemy domniemać, że w taki sposób jaja, wykorzystane jako nośnik cholesterolu w eksperymencie, zyskały miano produktu spożywczego silnie podnoszącego poziom cholesterolu we krwi.

Przeprowadzone w późniejszym czasie testy na innych zwierzętach laboratoryjnych w dużej części nie potwierdziły hipotezy postawionej przez zespół Atchinskov`a. Wynika z tego, że badania z udziałem królików nie są istotne w kontekście zmian zachodzących  w organizmie człowieka.

A jak wyglądały badania z udziałem człowieka…?

  •  Rezultaty badań z udziałem ludzi nie pokrywają się z obserwacjami poczynionymi na zwierzętach laboratoryjnych. Większość dociekań nie ustaliła zależności  między konsumpcją jaj, a występowaniem chorób układu krążenia. Taki brak związku badacze tłumaczą tym, że jaja są dobrym źródłem luteiny oraz zeaksantyny- silnych antyoksydantów, które działają ochronnie na utlenianie lipoprotein. Po drugie spożywanie cholesterolu w takiej postaci wiąże się ze wzrostem stężenia obu frakcji cholesterolu, również tego o korzystnym działaniu, a mianowicie lipoproteiny HDL.
  • Rezultaty badania przeprowadzonego w Hiszpanii jednoznacznie wykazały, że spożycie jaj nie wpływa szkodliwie na organizm człowieka. 6-letnie obserwacje ponad 14-tysięcy uczestników prowadzone w oparciu o kwestionariusze ankietowe nie wykazały związku między zwiększoną podażą jaj w diecie, a występowaniem chorób układu sercowo-naczyniowego.
  • Wyniki innego z eksperymentów pokazały, że zwiększone spożycie jaj nie tylko nie ma koligacji z pogorszeniem wskaźników profilu lipidowego, ale i powoduje ich poprawę. Obserwacją objęto  grupę 31 mężczyzn między 40, a 70 rokiem życia, których zakwalifikowano do 2 grup. Jedna z nich spożywała codziennie przez 12 tygodni 3 jaja w formie płynnej, natomiast druga otrzymywała placebo. Zarówno poziom LDL-cholesterolu jak i glukozy we krwi w obu grupach nie zmienił się pomimo zwiększonej podaży cholesterolu pochodzącego z jaj w jednej z nich. Zaskakujący okazał się pomiar stężenia HDL-cholesterolu we krwi- zwiększył się on korzystnie tylko w grupie spożywającej codziennie jaja!
  • Obserwacja kliniczna na 80 pacjentach z cukrzycą typu 2 wykazała, że w grupie osób spożywających większą ilość jaj nastąpiła poprawa wskaźników lipidowych oraz poprawiła się kontrola glikemii. Ponad to zauważono spadek stężenia hemoglobiny glikowanej we krwi, która jest czułym wskaźnikiem wyrównania metabolicznego cukrzycy.

 

Jak widać nie ma podstaw do dużego ograniczania spożycia jaj w zwykłej diecie. Jaja mają dużo pozytywnych związków, które poprawiają m.in. funkcje narządów wzroku, a także stan skóry. Reguluja one także gospodarkę cholesterolu w organizmie. Dlatego jeśli nie ma jednoznacznych wskazań do ograniczenia spożycia cholesterolu lub tłuszczów to w świetle najnowszych badań -można bez obaw zjeść na śniadanie nawet 3 jaja. Smacznego!

 

Źródła:

1.Cichosz G. Czeczot H. Kontrowersje wokół cholesterolu pokarmowego. Pol Merk Lek. 2012, XXXIII (193): 38-42.
2.Fernandez M. L. Effects of eggs on plasma lipoproteins in healthy populations. Food Funct. 2010, 1(2): 156-160.
3.Mutungi G. Ratliff J. Puglisi M. i wsp. Dietary Cholesterol from Eggs Increases Plasma HDL Cholesterol in Overweight Men Consuming a Carbohydrate-Restricted Diet1,2. J Nutr. 2008, 2(138): 272-276.
4.Nakamura Y. Iso H.  Kita Y. i wsp. Egg consumption, serum total cholesterol concentrations and coronary heart disease incidence: Japan Public Health Center-based prospective stud. Br J Nutr. 2006, 96: s: 921-928.
5. Steinberg D. Thematic review series: The Pathogenesis of Atherosclerosis  An interpretive history of the cholesterol controversy: part I. Res J Lipid. 2004, 45: 1583- 1593.
6. Zazpe I. Beunza J.J. Bes-Rastrollo M. i wsp. Egg consumption and risk of cardiovascular diseasein the SUN Project. European Journal of Clinical Nutrition. 2011, 65: 676-682.
7.Pearce K.L. Clifton P.M. Noakes M. Egg consumption as part of an energy-restricted high-protein diet improves blood lipid and blood glucose profiles in individuals with type 2 diabetes. Br J Nutr. 2011, 4(105): 584-592″

autor: Aneta Antczak

Dieta 80% małych dzieci jest uboga w wapń i wit.D

Przedstawiamy wyniki najnowszych badań przeprowadzonych przez Instytut Matki i Dziecka oraz Fundację Nutricia.

Zgodnie ze stanowiskiem Zespołu Ekspertów i Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii (z 2012 r.)

podaż witaminy D dla dzieci w wieku 13-36 miesięcy powinna wynosić 600 j.m., tj. 15 μg/dzień

Sprawdźmy jednak, ile witaminy D mieści się w zwyczajowych polskich produktach:

  • Węgorz świeży (30 μg/100g)
  • Śledź w oleju (20,2 μg/100g)
  • Dorsz świeży (1 μg/100g)
  • Gotowany/pieczony łosoś (13,5 μg/100g)
  • Gotowana/pieczona makrela (3,8 μg/100g)
  • Ryba z puszki (tuńczyk,sardynka) (5 μg/100g)
  • Żółtko jajka (1,35 μg/100g)
  • Ser żółty (0,19 – 0,7 μg/100g)
  • Pokarm kobiecy (0,04 – 0,2 μg/100g)
  • Mleko krowie (0,01 – 0,03 μg/100g)
  • Kaszki mleczno-zbożowe (1,6 – 2 μg/100g)
  • Mleko modyfikowane od; 1.roku życia (1,75 – 2 μg/100g)

Jak przestwiają powyższe ilości, dieta diecka jest z reguły deficytowa w witaminę D. Dlatego zaleca się kontrolę jej podaży oraz ewentualną suplementację- po konsultacji medycznej.

Natomiast zapotrzebowanie dziecka na wapń między 13 a 36 miesiącem wynosi 700 mg.

Dlatego zaleca się podawać dzieciom codziennie 2 szklanki mleka oraz 1 porcję innych produktów mlecznych (np. jogurt, kefir, serek twarogowy, ser żółty). Mleko modyfikowane typu Junior uzupełni dietę dziecka w żelazo, wapń oraz wit.D.

 

Więcej informacji na temat odżywiania dzieci w wieku 1-3 znajdą Państwo w poradniku żywienia opracowanym przez IMiD.

Poniżej link do wersji pdf: http://www.imid.med.pl/klient1/uploads/poradnik.pdf

Raport brytyjskiej służby zdrowia 2012 r.

Raport brytyjskiej służby zdrowia 2012 r.

W 2010 roku ponad 1/4 dorosłych Brytyjczyków została sklasyfikowana jako osoby otyłe (BMI ponad 30) !

Dodatkowo wykazano, że osoby te były bardziej narażone na nadciśnienie niż osoby z prawidłową masą ciała. Co gorsze 20 % badanych przyznaje, że nie uprawia żadnej aktywności fizycznej, a spacerowało „rzadziej niż raz w roku lub wcale”.

 

Raport National Health Service ujawnia niepokojące dane. Aż 26% Brytyjczyków powyżej 16 r.ż. osiągneło BMI (Wskaźnik Masy Ciała) powyżej 30. Wskazuje on na otyłość I stopnia lub wyższą!

Badania nadwagi w grupie badanych kształtowały się to na poziomie 42% mężczyzn oraz 32% kobiet.

Co gorsza, już w 2010 roku ujawniono alarmujące wyniki, gdzie obecnie troje na dziesięcioro dzieci (między 2-15 rokiem życia) ma nadwagę (stwierdzoną u 31%) lub nawet otyłość (u 29%).

Na szczęście mimo dużego zagrożenia zdrowotnego, aż 41% ankietowanych ( Brytyjczycy powyżej 2 lat) odpowiedziało, iż spaceruje przez 20 minut dziennie (lub dłużej) co najmniej 3 razy w tygodniu. 23% respondentów odpowiedziało, że spaceruje raz czy dwa razy w tygodniu, a 20 %- wcale. W tym punkcie przypominamy, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca 45-minutowy wysiłek fizyczny 3 razy w tygodniu.

Niestety zmalały wydatki Brytyjczyków na owoce (w stosunku do 2007 r. o 11,2%) oraz warzywa (od 2007 r. spadek o 2,9%).

Badania z 2010 ukazują, że jedynie 25% mężczyzn i 27% kobiet spożywało codziennie pięć lub więcej zalecanych porcji warzyw i owoców. Co interesujące, wg badań postaw konsumenckich Agencji Żywnościowej (FSA) z 2007 r. aż 79% badanych dorosłych wie, że powinny spożywać codziennie co najmniej 5 porcji warzyw i owoców.

Niepokojące są skutki zdrowotne badane wśród osób otyłych w 2009 r. (w Wielkiej Brytanii), ukazujące diagnozę w tej grupie wysokiego ciśnienia u 51% mężczyzn i 46% kobiet, podczas gdy w grupie z prawidłową masą ciała stwierdzono je jedynie u 20% mężczyzn i 15% kobiet.

Dane brytyjskich szpitali w okresie 2010/11 wskazują otyłość jako główną przyczynę złego stanu zdrowia pacjentów, aż u 11.574 osób. To dziesięciokrotnie więcej niż w latach 2000/01 !